Zapomnijcie o nowych dowodach osobistych

Opublikowano w:  Ośrodek w mediach- 30 kwietnia 2012

W dniu 18 kwietnia 2012 r. na portalu Onet.pl opublikowany został artykuł Jacka Gądka pod tytułem „Zapomnijcie o nowych dowodach osobistych”. Autor pisze w nim: O elektronicznym cacku, trzymanym w kieszenie, które ma służyć za dowód osobisty, kartę ubezpieczenia zdrowotnego i ułatwić kontakt z urzędami, można zapomnieć na kilka lat. W tle jest największa łapówka w historii. I brak całościowego pomysłu na informatyzację państwa. Po kilkunastu latach planowania czekamy na „start”. „Nowy start”. 

W artykule tym wypowiada się Tomasz Kulisiewicz, Zastępca Dyrektora Ośrodka Studiów nad Cyfrowym Państwem:  Moim zdaniem nadal nie ma jednolitej koncepcji struktury informacyjnej państwa. Perypetie z pl.ID są tylko pochodną. Zresztą nie tylko u nas e-dowód nie ma szczęścia (bo nie jest to wcale jeszcze klęska, skoro nie ma dowodów elektronicznych). Np. w tej chwili za klęskę uznają swoją sytuację z e-dowodami Finowie. W dość zamożnym kraju, przy sprawnie działającej, uporządkowanej i bardzo nowocześnie wyposażonej administracji projekt naprawdę się spektakularnie „wyłożył” z wielu różnych powodów. W Finlandii jest tylko 300 tys. e-dowodów na ponad 5 mln ludności .

Ponadto Tomasz Kulisiewicz zauważa: Całkowita wartość projektu „pl.ID – polska ID karta” to 370 mln zł. (w tym 85 proc. to środki pochodzące z UE). Koszt produkcji blankietu to natomiast 58 zł/szt. Dużo? Nie chcę się wypowiadać na temat tego, czy to dużo, czy mało. Natomiast za tyle na pewno da się to zrobić. Dla porównania: 90 km autostrady A2 Stryków-Konotopa ma kosztować 3,91 mld zł (brutto) – za to dałoby się zbudować niemal 10 takich systemów. Pieniądze to więc nie największy problem. Przy tak sutym dofinansowaniu z UE, można by nawet powiedzieć: to żaden problem. Gdzie tkwi problem z wprowadzeniem e-dowodów? Jak przyznał sam minister cyfryzacji Michał Boni, najpierw potrzebne jest integracja państwowych rejestrów. I tu zaczyna się dramat.

Pełny tekst artykuł dostępny jest na portalu Onet.pl.

Zamknij